Rynek odnawialnych źródeł energii wciąż rośnie, a wraz z nim pojawia się coraz więcej sygnałów o problemach, jakie generują nieuczciwe praktyki firm OZE – zarówno w zakresie sprzedaży, jak i konstrukcji umów czy sposobu komunikacji z klientami. Najnowszy komunikat UOKiK z 23 marca 2026 r. pokazuje, że urząd nadal przygląda się branży bardzo uważnie: nałożył ponad 7 mln zł kar na spółki z sektora OZE oraz 387 tys. zł na osoby zarządzające, a dodatkowo wskazał, że postępowania dotyczące innych firm nadal się toczą.
Konsumenci decydują się na fotowoltaikę, pompy ciepła i inne instalacje OZE z myślą o niższych rachunkach i większej niezależności energetycznej. To jednak kosztowne inwestycje, często finansowane z oszczędności lub kredytu, dlatego UOKiK zwraca uwagę zarówno na jakość produktów, jak i na przejrzystość ofert, umów oraz działań marketingowych. Urząd podkreśla, że część przedsiębiorców wykorzystuje presję sprzedażową, niejasne zapisy i przekaz oparty na strachu.
Najnowsze decyzje UOKiK: ponad 7 mln zł kar
W decyzjach z marca 2026 r. UOKiK ukarał spółki Energia dla Pokoleń i Polska Energia Grupa Kapitałowa za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Łączna kara dla spółek wyniosła 7 033 289 zł, a wobec osób zarządzających nałożono 387 000 zł. Energia dla Pokoleń otrzymała 6 129 221 zł kary, a Polska Energia Grupa Kapitałowa 904 068 zł. Decyzje są nieprawomocne, a przedsiębiorcy odwołali się do sądu.
W przypadku Polska Energia Grupa Kapitałowa UOKiK zakwestionował reklamy stylizowane na urzędowe pisma. Do skrzynek trafiały czarno-białe druki z formalnymi nagłówkami, a nawet czerwonym nadrukiem sugerującym oficjalne zawiadomienie dla mieszkańców gminy. Urząd uznał też za problematyczne wywoływanie presji przez przekaz o rzekomych podwyżkach cen energii nawet o 300–400 proc., podczas gdy w komunikacie UOKiK wskazano, że realny wzrost cen dla gospodarstw domowych w latach 2022–2024 był znacznie niższy.
Umowy, które przerzucały ryzyko na klienta
W przypadku Energia dla Pokoleń UOKiK zakwestionował wzorce umów, w których pojawiały się nieprecyzyjne sformułowania, takie jak „niekorzystne warunki atmosferyczne”. Takie zapisy utrudniają konsumentowi ocenę, czy opóźnienie rzeczywiście wynikało z wyjątkowych okoliczności, czy raczej z przewidywalnych warunków pogodowych. Urząd zwrócił też uwagę na postanowienia dotyczące efektów inwestycji, które mogły ograniczać odpowiedzialność przedsiębiorcy za produkcję energii lub deklarowane oszczędności.
W tym samym postępowaniu UOKiK analizował też reklamację dotyczącą montażu innego modelu elementu instalacji niż ten pokazany w projekcie. To ważny sygnał dla klientów: to, co pokazano na etapie sprzedaży, nie zawsze musi być później traktowane jako wiążące, jeśli umowa jest napisana nieprecyzyjnie.
„Masz dwie godziny albo płacisz 1000 zł”
Kolejny wątek dotyczy spółki Nasz Prąd. UOKiK badał klauzule, które mogły działać na niekorzyść konsumentów, w tym zapis pozwalający doliczyć 1000 zł kosztu dojazdu za każdy dzień zwłoki, jeśli nieruchomość nie była przygotowana do montażu i sytuacja nie zmieniła się w ciągu dwóch godzin. Urząd wskazał, że przy takiej konstrukcji opłata mogła szybko rosnąć, a samo pojęcie „przygotowania” nieruchomości nie było jasno zdefiniowane.
Nieuczciwe zapisy w umowach:
EPG i Revolt Energy pod lupą
UOKiK przyjrzał się umowom dwóch firm z branży OZE, które – zamiast wspierać klientów w drodze do tańszej energii – zabezpieczały przede wszystkim własne interesy. Analiza wykazała, że zapisy w dokumentach EPG (dawniej Energia Plus Gaz) oraz Revolt Energy mogły wprowadzać konsumentów w niekorzystne, jednostronne relacje.
W przypadku EPG klienci musieli liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi. Umowa przewidywała opłaty sięgające nawet 30% wartości instalacji w sytuacji, gdy konsument zdecydował się zrezygnować po upływie 14 dni od podpisania kontraktu. Co więcej, groziła im kara w wysokości 20% wartości inwestycji za opóźnienia w przekazaniu wymaganych dokumentów. Tymczasem sama spółka mogła bez żadnych konsekwencji odstąpić od umowy, jeśli uznała, że montaż instalacji jest technicznie niemożliwy. W praktyce oznaczało to, że to klient ponosił całe ryzyko, a przedsiębiorstwo pozostawało bezkarne.
Podobne nieuczciwe praktyki firm OZE ujawniono w przypadku Revolt Energy. Firma zastrzegała sobie prawo do zatrzymania wpłaconych zaliczek i nakładała dodatkowe opłaty za odstąpienie od umowy. Co gorsza, ograniczała swoją odpowiedzialność za rzeczywistą efektywność oferowanych urządzeń, takich jak panele fotowoltaiczne czy pompy ciepła. W rezultacie wielu klientów inwestowało duże kwoty, nie mając pewności, że instalacja przyniesie obiecywane oszczędności.
Manipulacje i agresywny marketing
– PEGK i Centrum Dotacji OZE
UOKiK nie ograniczył się jedynie do analizy zapisów umownych – urząd przyjrzał się także firmom, które w nieuczciwy sposób pozyskiwały klientów. Okazało się, że obok niejasnych kontraktów w branży OZE coraz częściej pojawiają się manipulacyjne praktyki marketingowe, mające na celu wzbudzenie strachu i wymuszenie szybkiej decyzji zakupowej.
Polska Energia Grupa Kapitałowa (PEGK) prowadziła działania, które mogły wprowadzać konsumentów w błąd. Firma rozsyłała ulotki przypominające urzędowe zawiadomienia, zatytułowane m.in. „Ogłoszenie” lub „Zawiadomienie dla mieszkańców gminy”. Zawarte w nich komunikaty ostrzegały przed rzekomymi, drastycznymi podwyżkami cen prądu – nawet o 300%, sugerując konieczność natychmiastowego działania. W rzeczywistości materiały te nie miały nic wspólnego z oficjalnymi informacjami władz, a stanowiły komercyjną ofertę sprzedaży instalacji fotowoltaicznych.
Z kolei Centrum Dotacji OZE (wcześniej działające jako Eko Centrum) wykorzystywało agresywny telemarketing, kontaktując się z osobami, które nigdy nie wyraziły na to zgody. Spółka korzystała z kupionych baz danych lub generowała numery losowo, co oznaczało, że konsumenci mogli odbierać niechciane telefony z ofertą fotowoltaiki czy pomp ciepła. Co więcej, telemarketerzy przedstawiali się jako pracownicy „działu dotacji unijnych”, co miało budzić zaufanie i sugerować powiązanie z rządowymi programami wsparcia. W rzeczywistości była to kolejna forma nieuczciwych praktyk firm OZE, polegająca na podszywaniu się pod instytucje publiczne i wykorzystywaniu braku wiedzy klientów.
Ponad milion złotych kary dla Sunday Polska
Najpoważniejsze konsekwencje poniosła spółka Sunday Polska, wobec której UOKiK nałożył karę w wysokości 1 011 516 zł. Decyzja urzędu to efekt szczegółowej analizy umów i praktyk przedsiębiorstwa, które – zdaniem UOKiK – w rażący sposób ograniczały prawa konsumentów oraz naruszały zasady uczciwego obrotu na rynku OZE.
Firma stosowała zapisy, które pozwalały jej niemal całkowicie uniknąć odpowiedzialności za opóźnienia w realizacji inwestycji. Sunday Polska usprawiedliwiała wielomiesięczne zwłoki tzw. „warunkami atmosferycznymi”, nie wskazując przy tym żadnego ostatecznego terminu zakończenia montażu. Dla klientów oznaczało to brak pewności co do daty uruchomienia instalacji i brak możliwości odstąpienia od umowy bez poniesienia wysokich kosztów.
Co więcej, spółka naliczała dodatkowe opłaty za montaż, mimo że wcześniej przeprowadzała audyt techniczny u klienta, który powinien dokładnie określić zakres i koszt prac. Sunday Polska zastrzegała sobie także prawo do zmiany wykonawcy instalacji bez konieczności informowania o tym konsumenta – co mogło prowadzić do braku kontroli nad przebiegiem całej inwestycji.
Tego typu działania, jak podkreśla UOKiK, są przykładem nieuczciwych praktyk firm OZE, które podważają zaufanie do całej branży. Zielona energia ma przynosić korzyści środowisku i użytkownikom, nie zaś stawać się źródłem problemów i strat finansowych.
UOKiK patrzy także na jakość pomp ciepła
Działania UOKiK nie ograniczają się do umów i marketingu. W październiku 2025 r. urząd wspólnie z Inspekcją Handlową i Krajową Administracją Skarbową skontrolował 34 modele pomp ciepła sprowadzanych spoza UE. Aż 32 modele nie spełniały wymagań, a 786 urządzeń nie trafiło na polski rynek. Już w czerwcu 2024 r. podobna akcja objęła 36 modeli pomp ciepła; wówczas 94 proc. z nich miało nieprawidłowości formalne, a 463 urządzenia zatrzymano na granicy.
To ważne uzupełnienie obrazu rynku OZE: problemem bywają nie tylko nieuczciwe umowy, ale także brak rzetelnych informacji o samym produkcie, jego dokumentacji i zgodności z wymaganiami. UOKiK podkreśla, że konsumenci powinni mieć dostęp do danych o producencie, modelu, deklaracji zgodności, karcie produktu i etykiecie energetycznej jeszcze przed zakupem.
Na co uważać przed podpisaniem umowy OZE
Urząd radzi zachować szczególną ostrożność wobec firm, które wysyłają pisma stylizowane na urzędowe, obiecują niezweryfikowane „dotacje”, dzwonią bez zgody lub nie podają pełnych danych rejestrowych. Warto też sprawdzać, czy w umowie jasno wskazano producenta, model urządzenia, terminy realizacji, warunki reklamacji, odpowiedzialność za montaż i zasady naliczania kar. UOKiK zwraca uwagę, że niejasne zapisy mogą prowadzić do przerzucenia ryzyka i kosztów na konsumenta.
UOKiK apeluje: czytaj umowy i zachowaj ostrożność
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji, uczciwej oferty i bezpiecznej umowy. W obliczu rosnącej liczby zgłoszeń dotyczących nieuczciwych praktyk firm OZE, UOKiK apeluje o wzmożoną czujność i rozsądek przy zawieraniu umów na instalacje fotowoltaiczne czy pompy ciepła.
Szczególną ostrożność należy zachować wobec firm, które:
- wysyłają pisma stylizowane na urzędowe zawiadomienia, sugerujące działanie w imieniu władz,
- oferują „dotacje” lub „programy wsparcia”, które nie mają żadnego powiązania z rzeczywistymi programami publicznymi,
- dzwonią z nieznanych numerów, podając się za pracowników instytucji państwowych lub samorządowych,
- nie podają pełnych danych rejestrowych, utrudniając weryfikację swojej działalności.
Przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy na instalację OZE, warto dokładnie przeczytać wszystkie zapisy, zwłaszcza te dotyczące opłat, kar umownych i terminów realizacji. Należy także zachować kopię podpisanych dokumentów oraz potwierdzenie wszelkich ustaleń. Jak podkreśla UOKiK, świadomy konsument to najlepsza ochrona przed nieuczciwymi praktykami firm OZE.
Podsumowanie
Rynek OZE ma ogromny potencjał, ale tylko wtedy, gdy opiera się na uczciwej sprzedaży, rzetelnej informacji i odpowiedzialnych umowach. Najnowsze działania UOKiK pokazują, że urząd konsekwentnie reaguje zarówno na agresywny marketing, jak i na nieuczciwe klauzule w kontraktach oraz braki w dokumentacji produktów. Dla konsumentów najważniejsza pozostaje zasada ograniczonego zaufania: zanim podpiszą umowę na fotowoltaikę, pompę ciepła lub inną instalację OZE, powinni dokładnie sprawdzić wszystkie warunki i nie dać się ponieść presji sprzedażowej.


