Czy poświadczenie nieprawdy w dokumentach przez InPost to codzienność

Czy poświadczenie nieprawdy w dokumentach InPost jest standardem w celu wyłudzenia niesłusznych opłat opartych o regulamin brokerski ? Sprawa dla prokuratora. Część IV


Przyszedł czas zgłosić przestępstwo na Policję, tak więc sprawę przejmuje prokurator. Po 32 miesiącach od momentu rozpoczęcia próby wyłudzenia w procederze brokerskim przez InPost, przy jednoczesnych korzyściach finansowych dla Furgonetki, okazało się że InPost nie ma i nie może mieć dokumentu z weryfikacji, bo musiałby ten proces potwierdzić swoją obecnością nadawca paczki, lub osoba z najbliższego otoczenia – w towarzystwie kuriera przyjmującego do wysyłki paczkę. Taka jest interpretacja artykułu 48 prawa pocztowego, co unaocznia brak podstaw do jakichkolwiek żądań, zaraz po akceptacji kuriera i jego wyjeździe z posesji. W związku z tym w bezprawnych działaniach spedytora podnoszone jest wiele paragrafów, a podstawowymi zarzutami jest próba wyłudzenia, i poświadczenie nieprawdy w dokumentach Art.271 § 1.

Poświadczenie nieprawdy w dokumentach

Art. 271. Kodeksu Karnego
§  1. 
Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§  3. 
Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Czy poświadczenie nieprawdy w dokumentach InPost to praktyka parasola władzy

InPost pod parasolem władzy

Niestety nadal nierozwiązany jest problem pod tytułem „opłata za element niestandardowy”, w związku z tym kolejny artykuł w tym temacie, a sprawa trafia do rozstrzygnięcia w prokuraturze. Nawet uwzględniając przesłankę że InPost salomonowo wycofał się z żądań – wobec mocy argumentu Rzecznika Konsumentów, to broker Furgonetka nadal rości opłaty dodatkowe, i nie umie się wycofać ze ślepego zaułka. Nic nie szkodzi ja pomogę… !

Okazuje się że w lipcu 2023 roku mijają cztery lata, od kiedy broker Furgonetka i kurier InPost zostali zgłoszeni do UOKiK w sprawie procederu wyłudzenia. Niestety organ rządowy przez tyle lat nie zakończył postępowania, i nie zanosi się na na ruszenie tego problemu, do momentu posadzenia „Dobrej zmiany”..

Aktualnie posiadam wiedzę odnośnie dwóch zgłoszeń próby wyłudzenia, oczywiście co do których mam pewność że wpłynęły do urzędu, a trudno jest określić ilu oszukanych konsumentów w sumie zaskarżyło do UOKiK działania brokerskie – na podstawie fikcyjnych dziań spedytora. Co prawda UOKiK wydał wyrok na InPost w sprawie wyłudzenia, ale w tym przypadku chodziło o przestępstwa na własne konto spedytora, a nie w procederze brokerskim. Kpiną jest natomiast wysokość kary jaka spotkała InPost, – od tych którzy powinni chronić konsumentów !!!

Brak dowodu na tzw element niestandardowy to podejrzenie o poświadczenie nieprawdy

Zastosowane artykuły prawne

Prawo Przewozowe art. 48

Po trzykrotnym odrzuceniu reklamacji, od którego to faktu mijają już 32 miesiące, nigdy nie otrzymałem od InPost zmiany decyzji. Dlatego sprawa nabrała jak najbardziej mocy, i nie ma już odwrotu ani żadnych wątpliwości, co do celów procederu broker kurierski. Jednak dzięki wskazaniu przez Powiatowego Rzecznika Konsumentów podmiotu do zasądzenia odpowiedzialności karnej, celowym jest zaskarżenie działań spedytora InPost, bo to on jest źródłem przestępstwa.

Wiele jest w internecie interpretacji artykułu 48 p.2 dlatego warto opierać się na orzecznictwie, bo publicyści często mogą mieć interes w takiej, a nie innej interpretacji prawa. Dlatego najpierw przytaczam ten punkt Prawa Przewozowego:

Prawo przewozowe art. 48
P2. Sprawdzenia dokonuje się w obecności nadawcy, a jeżeli wezwanie go nie jest możliwe albo gdy nie zgłosi się w wyznaczonym terminie, przewoźnik dokonuje sprawdzenia w obecności osób zaproszonych przez siebie do tej czynności.

Tekst paragrafu skłania do twierdzenia, że tak jak w wielu przypadkach opisanych na rożnych forach przestępstwa próby wyłudzenia – tak i w tym konkretnym przypadku także – kurier osobiście nie miał zastrzeżeń co do zgodności z listem przewozowym, tylko poprzez jakiś dział logistyki wyłudzeniowej, to spedytor świadomie łamie prawo. Przedmiotowe paczki powinny być odrzucone podczas weryfikacji paczki InPost przez przyjmującego je kuriera, – a jeśli nie są, to częściowo zamykana jest furtka do podnoszenia roszczeń co do weryfikacji przesyłki. Dlaczego ?

Zmiana warunków umowy – art. 385 kk [ Niedozwolone postanowienia umowne ]

Zmiana warunków jest podstawą do anulowania umowy w całości. Oczywiście spedycja ma prawo do weryfikacji przesyłki na każdym etapie, ale już po wyjeździe kuriera od nadawcy, nie może samowolnie zmieniać zawartej umową usługi. Jest to ważne w aspekcie niekwestionowanego prawa do ponownego wyboru usługi, w momencie zmiany jej zasad przez jedną ze stron.

Do niedozwolonych postanowień umownych należą klauzule uprawniające kontrahenta do jednostronnej zmiany umowy zawartej z konsumentem, bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie.

Art.  385  [Niedozwolone postanowienia umowne]
§  1.  Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
§  2. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.

Po zmianie umowy warunków przewozu paczki, a konkretnie w kwestii zmiany ceny usługi, według prawa cywilnego nadawca musi mieć możliwość decyzji, czy chce dalej skorzystać z usługi po podniesieniu ceny, czy po prostu chce się wycofać – do czego ma pełne prawo !

Niekwestionowane jest prawo firmy kurierskiej do weryfikacji paczki, nawet na etapie działań sortowni tego przewoźnika, ale po takiej pozytywnej weryfikacji według prawa pocztowego, paczka powinna wrócić do nadawcy, celem podpisania nowej jednostkowej umowy kurierskiej. Jest też możliwość negocjacji umowy na rożnych jej etapach, ale musi to inicjować firma spedycyjna, a w razie braku zgody zaniechać usługi, oddając bez dodatkowych opłat paczkę do nadawcy.

Widać brokerzy jakby zapomnieli o prawach konsumenta, i wolą wciskać klientom „farmazony” tylko po to, by razem z spedytorem wyłudzać pieniądze w procederze broker kurierski. Niestety nie jest to przykład li tylko Furgonetki i InPostu, ponieważ każdy inny pośrednik pocztowy poprzez stosowanie cen dumpingowych, musi mieć świadomość małej opłacalności biznesu pośrednictwa. Dlatego rożnej maści brokerzy kurierscy organizując system loteryjny, z pełną świadomością nominują „jeleni” – by po odpowiednim zastraszeniu i i socjotechnice przywłaszczyć opłaty za element niestandardowy.

Maszyna sortownicza do wymierzania kar w zderzeniu z art. 354 kk

Art.  354.  [Reguły wykonywania zobowiązań]
§  1.  Dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom.
§  2.  W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.

W wielu firmach spedycyjnych wdrożono w pełni zautomatyzowany system do kontroli wymiarów i wagi przesyłanych paczek. Urządzenia sprawdzające wagę posiadają nawet legalizację nadawaną przez Urząd Miar i Wag. Weryfikacja przesyłek odbywa się więc w ten sposób, że przesyłka jest umieszczana na taśmociągu, gdzie w pełni automatycznie jest mierzona pod względem wagi i objętości. Informacje o wadze przesyłki są automatycznie przesyłane do systemu, na podstawie których często wystawiane są niezgodnie z prawem faktury.

InPost dezinformuje i bez uzasadnienia odrzuca Reklamacje

InPost w procesie Reklamacji usługi brokerskiej świadomie wprowadza w błąd, informując klienta że może on wnieść skutecznie, w ramach jurysdykcji Urzędu Komunikacji Elektronicznej zażalenie do w/w instancji; – wiedząc jednocześnie że UKE oddali wniosek, ze względu na sitwę przepisów brokerskich. Oto tekst ostatecznej odmowy Reklamacyjnej InPost:

"Witam, odpowiedź na odwołanie została udzielona dnia 13.11.2020 r. Informujemy, iż droga postępowania reklamacyjnego została wyczerpana, a roszczeń określonych w ustawie - Prawo pocztowe, można dochodzić w postępowaniu sądowym, w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przed Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej."

Niestety dopiero po złożeniu zażalenia do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, dowiedziałem się jak łże i wprowadza w błąd InPost. Oto treść uzasadnienia odmowy wszczęcia postępowania przedstawiana przez prezesa UKE.

"Na pytania zawarte we wniosku UKE, spedytor InPost wyjaśnił:
- Nadawcą i stroną umowy z InPost dla ww. przesyłek jest broker Furgonetka. Regulamin serwisu furgonetka.pl określa, że - Usługa Przewozu realizowana jest za pomocą Partnera wskazanego przez Użytkownika, w zamówieniu składanym poprzez Serwis Internetowy, zlecana przez Usługodawcę na rzecz Użytkownika. Usługodawca nie świadczy Usługi Przewozu, a jedynie zleca w swoim imieniu jej wykonanie na rzecz Użytkownika, przez wskazanego przez Użytkownika Partnera. Usługa Przewozu realizowana jest na rzecz Użytkownika na podstawie umowy zawartej pomiędzy Partnerem a Usługodawcą, dlatego Użytkownik może realizować przysługujące mu uprawnienia w związku z Usługą Przewozu wyłącznie za pośrednictwem Usługodawcy”.

To prawda że ciężko jest zrozumieć ten bełkot brokerski, mylnie nazywany regulaminem. Ale dla lepszego zrozumienia treści, już i tak powyższy tekst, został wyedytowany przeze mnie w ten sposób, by pozostawić merytorykę całości.

"InPost oświadczył, że dodatkowe opłaty nie zostały naliczone bezpośrednio klientowi, lecz podmiotowi który z Operatorem zawarł umowę na doręczenie przedmiotowych przesyłek - czyli brokerowi Furgonetka."
Broker Furgonetka mataczy poświadczenie nieprawdy w dokumentach spedytora

Broker Furgonetka mataczy

Czkawką odbija się bzdurne tłumaczenie przedstawiciela Furgonetki o tym, że klient obciążany jest opłatą karną w momencie, gdy paczka nie może być automatycznie przeskanowana przez stół sortowniczy. W tym samym mailu przedstawiciel dezinformuje o istniejącym prawie, i braku obowiązków spedytorów odnośnie procesu weryfikacji paczek. Poniżej przedstawiam jedną z pierwszych rozmów z Furgonetką, którego przedstawiciel sam podjął rozmowę w celu wyjaśnienia wątpliwości… Tak zaczęła się tyrada brokera w przedstawianiu nieprawdy, celem czego miało być pozyskanie pieniędzy za tzw. element niestandardowy.

Poniżej publikuję dwa maile z wielu absurdalnych rozmów mailowych przeprowadzonych z brokerem Furgonetka:


30.09.2020
„Dzień dobry, w odpowiedzi na Pana wiadomość z 25.09.2020 r. chcielibyśmy poinformować, że Rozumiemy Pana stanowisko w sprawie. Sami również chcielibyśmy, aby przewoźnicy udostępniali dokładną dokumentację z weryfikacji. Takie procedury ułatwiłyby współpracę wszystkim ze stron. Firmy kurierskie niestety nie posiadają takich trybów postępowania, a my jako platforma pośrednicząca nie możemy wpłynąć na wewnętrzne zasady innych firm. Dodatkowo utrudnieniem w egzekwowaniu określonych procedur jest to, że każdy Klient godzi się na określone tryby postępowania, akceptując regulamin przed złożeniem zamówienia.

Chcielibyśmy dodatkowo zwrócić uwagę na okoliczność, że Klient, zlecając za pośrednictwem serwisu wykonanie przez przewoźnika usługi przewozu, ma obowiązek zapoznać się i zaakceptować obowiązujący u tego przewoźnika Regulamin świadczenia usług. Co za tym idzie, akceptuje określone w nim opłaty i warunki ich nakładania przez przewoźnika, a także sposób weryfikacji przesyłek stosowany przez firmę kurierską. Nie mamy zatem wpływu na przebieg oraz zasady, na jakich odbywa się weryfikacja i nasz serwis nie akceptuje ich (czyni to Klient).

Mamy świadomość, że działanie przewoźników niejednokrotnie może budzić wątpliwości i możemy oraz podejmujemy działania zmierzające do zapewnienia jak najwyższego poziomu zgodności weryfikacji przesyłek. Bardzo angażujemy się w proces ulepszania dokumentacji firm kurierskich i w interesie konsumentów podejmujemy różne naciski na firmy kurierskie. Niemniej jednak nie wszyscy przewoźnicy przyjmują nasze sugestie, jako procedury powszechnie obowiązujące.
Pozdrawiam Specjalista ds. Obsługi Klienta Furgonetka.”

08.10.2020

„Szanowny Panie,
podsumowując naszą dotychczasową korespondencję, chcielibyśmy raz jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że element niestandardowy, za który został Pan obciążony opłatą, z reguły nie jest związany z gabarytem czy wagą przesyłki, a ze sposobem jej zapakowania. Wystarczy niewielkie odkształcenie opakowania (zaokrąglenie, zakrzywienie, wklęsłość) lub owinięcie “materiałem uniemożliwiającym swobodne przesuwanie po sorterze”, którym może być folia, stretch. Prawidłowe pakowanie i wycena przesyłek są niezmiernie ważne i dlatego nasz serwis przestrzega Klientów, aby składać zamówienie zgodnie ze stanem faktycznym. Oprócz definicji przesyłki standardowej i niestandardowej oraz symbolicznych grafik zamieszczonych w samym formularzu zamówienia stworzyliśmy dla Klientów artykuł (https://furgonetka.pl/pomoc/256,czy_moja_paczka_jest_standardowa_czy_niestandardowa), w którym ukazane są zdjęcia przykładowych paczek niestandardowych wraz z dokładnym objaśnieniem.

Przesyłką standardową jest paczka zapakowana w klasyczny klapowy karton o kształcie klasycznego prostopadłościanu zaklejony taśmą. Każde odstępstwo od tego rodzaju zapakowania może być przez firmę kurierską traktowane jako element niestandardowy, gdyż takie paczki nie mogą być sortowane automatycznie. Sort ręczny wymaga większego nakładu pracy, a co za tym idzie – również kosztów. Z tego względu przesyłki niestandardowe są droższe.

Jeśli posiada Pan jakąkolwiek dokumentację (np. zdjęcia) potwierdzającą, że przesyłka 520000018084200007915914 była paczką standardową, zapakowaną w karton o kształcie klasycznego prostopadłościanu, prosimy o jej dosłanie. Przekażemy wówczas firmie kurierskiej dodatkowe dowody w sprawie toczącego się postępowania reklamacyjnego.
Pozdrawiam Specjalista ds. Obsługi Klienta Furgonetka.”


Proszę zwrócić uwagę że InPost z Furgonetką próbują wyłudzić pieniądze od klienta za przeprowadzoną niby weryfikację, a gdy klient żąda dokumentacji z tejże weryfikacji, otrzymuje prośby o dosłanie zdjęć potwierdzających… ! Śmieszne byłoby to, gdyby nie było tak żenujące.
Rzecznik Konsumentów sugeruje zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentach InPost

Rzecznik Konsumentów sugeruje zarzut
poświadczenia nieprawdy

Wystąpienie
Na podstawie art. 42 ust.l, pkt. 3 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów zwracam się o udzielenie wyjaśnień dotyczących postępowania w sprawie zgłoszenia reklamacyjnego konsumenta.

UZASADNIENIE
Do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w dniu 1.06.2021 r. wpłynął wniosek w sprawie zawartej umowy przewozu paczki o numerze 520000018084200007915914 dotyczącego naliczenia dodatkowych opłat z tytułu niestandardowych wymiarów przesyłek.

Konsument szczegółowo opisał stan faktyczny w tym przyczynę złożenia reklamacji oraz zarzuty względem usługodawcy, w piśmie kierowanym do rzecznika konsumentów. Z oświadczenia oraz przedstawionej dokumentacji wynika, że zawarto umowę na wykonanie usługi z przedsiębiorcą Furgonetka, za pośrednictwem strony internetowej https://furgonetka.pl/. A umowę dotyczącą usługi przewozu przesyłki ostatecznie wykonywała firma InPost. Jak opisuje konsument: „wszystko rozpoczęło się od tego, że kurier w założonym umową terminie, nie odebrał ode mnie dwóch paczek. Zgłosiłem ten fakt u pośrednika, z którym zawarłem umowę. Niestety odbiór paczki nastąpił, dopiero na czwarty dzień i to z nieukrywaną pretensją.(…) dokładnie po 47 dniach przychodzi mailem elektroniczna faktura”.

Konsument najpierw otrzymał wiadomość na mail w dniu 18.08.2020 r. z informacją, że: „saldo w serwisie Furgonetka.pl uległo zmianie” i wskazano dwie pozycje „opłatę za usługę Element niestandardowy — 24,98 zł” oraz „opłatę za usługę Weryfikacja przesyłki przez przewoźnika — 12,30 zł”.

Następnie konsument otrzymał fakturę na kwotę 36,90 zł tytułem opłaty za usługi dodatkowe lub niestandardowe, zgodnie z cennikiem serwisu furgonetka.pl. W piśmie do rzecznika konsument wskazał, że: ,(…) czuje się oszukany naliczeniem dwóch dodatkowych opłat. (…) Taka paczka mogła ulec uszkodzeniu ( i jej kod kreskowy) przez np. nieodpowiednie obchodzenie się kurierów z paczkami i zaniedbania samych kurierów (np. przez rzucanie i przesuwanie paczek). (…) brak jakiejkolwiek dokumentacji zdjęciowej, pomiarowej i szczegółowego opisu zdarzenia, czyli brak podstaw do czegokolwiek na bazie czego można by wysuwać żądania.”

Z dokumentacji wynika, że konsument zgłosił reklamację oraz swoje roszczenia do przewoźnika InPost wskazując, że: ,„(…) Proszę o wyjaśnienie sytuacji wysuwania dziwnych roszczeń finansowych przez spółkę InPost(…) Żądam od InPost tą drogą, ujawnienia dokumentacji zdjęciowej z oględzin i uzasadnieniem(…)”

W odpowiedzi konsument otrzymał odpowiedź negatywną:
„Zgodnie z paragrafem 5 ust 2 Regulaminu świadczenia usług pocztowych i przewozowych przez InPost. Operator zastrzega sobie prawo do weryfikacji naliczonych opłat za świadczoną usługę. W szczególności Operator ma prawo do weryfikacji wagi oraz rozmiarów Przesyłki kurierskiej lub Elementu na każdym etapie świadczenia Usługi. Niezgodność tych danych z informacjami podanymi przez Nadawcę stanowi podstawę do odpowiedniej zmiany ceny wykonywanej Usługi, zgodnie z Cennikiem. Opłata za nadanie przesyłki została naliczona poprawnie. Przesyłka została zweryfikowana i oznaczona jako niestandardowa ze względu na kształt.

…Zgodnie z paragrafem 8.5 Regulaminu paczką niestandardową jest element o kształcie okrągłym, cylindrycznym, owalnym, o nieregularnych kształtach, z wystającymi elementami. Weryfikacja wagi oraz wymiarów przesyłki nie miała wpływu na zmianę ceny podstawowej. Zgodnie z obowiązującym cennikiem została naliczona kwota za niestandardowe oraz weryfikację.”

Niestety przedsiębiorca nie przedstawił żadnego protokołu ani listu przewozowego, z naniesionymi wynikami sprawdzenia przesyłki. Konsument złożył kolejną reklamację wskazując, że: „(…)Nadal nie wiem co jest powodem tej weryfikacji(…)Proszę o konkretny pomiar i zestaw fotografii uwiarygodniających działania kuriera”.

W odpowiedzi przedsiębiorca InPost Sp. z o.o. pismem z dnia 13.10.2020 r. wskazał, że: „(…)opłata za zareklamowaną przesyłkę została naliczona poprawnie.(…) Zgodnie z Regulaminem przesyłka została zweryfikowana i uznana jako niestandardowa z uwagi na kształt. Wymiary po weryfikacji nie miały wpływu na zmianę ceny.

W związku z negatywną odpowiedzią przedsiębiorcy, konsument ponowie zgłosił trzecią reklamację na którą otrzymał odpowiedź, że „droga postępowania reklamacyjnego została wyczerpana, a roszczeń określonych w ustawie Prawo pocztowe można dochodzić w postępowaniu sądowym, w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przed Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Przedsiębiorca ostatecznie wskazał, ze podtrzymuje swoją decyzję w sprawie reklamacji do w/w przesyłki, zatem prośba konsumenta nie odniosła spodziewanego rezultatu i konsument wystąpił z wnioskiem o pomoc do rzecznika konsumentów.

Do oceny stosunków pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą mają zatem zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy przewozu art. 774 i następne oraz, a przede wszystkim ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. prawo przewozowe. Jak wynika z dokumentacji dotyczącej przedmiotowej sprawy, konsument zawarł umowę na wykonanie usługi ze spółką Furgonetka, która w praktyce swojej działalności odsprzedaje zakupione w InPost usługi swoim klientom (w tym przypadku konsumentowi).

Przedmiotowa sytuacja stanowi konsekwencję wyboru przez konsumenta, który mogąc zlecić realizację usług bezpośrednio InPost zdecydował się skorzystać z usług niezależnej firmy świadczącej usługi spedycyjne lub transportowe, która w praktyce swojej działalności podzleca InPost usługi świadczone na rzecz swoich klientów w omawianym przypadku konsumentowi.

Z relacji konsumenta wynika, że kurier przyjmujący paczkę nie weryfikował wymiarów paczki ani jej wagi, a tym bardziej nie miał uwag co do szczególnych cech paczki m.in. nie kwestionował kształtu paczki ani jej sposobu opakowania — co łatwo przecież można zauważyć w momencie odbioru przesyłki. Zatem przesyłka nie posiadała żadnych odkształceń zaokrągleń, zakrzywień, wklęsłości i nie była owinięta materiałem typu folia lub stretch.

W ogólnych warunkach regulaminu świadczenia usług pocztowych i przewozowych przez InPost znajduje się zapis, który zapewnia przewoźnikowi prawo do weryfikowania deklarowanej wagi i wymiarów paczki, i w przypadku gdy wymiary przekraczały wartości zadeklarowane, przewoźnik może ustalić na tej podstawie uzupełniające wynagrodzenie:

„§ 5.2 Operator zastrzega sobie prawo do weryfikacji naliczonych opłat za świadczoną Usługę. W szczególności Operator ma prawo do weryfikacji wagi oraz wymiarów Przesyłki lub Elementu na każdym etapie świadczenia Usługi. Niezgodność tych danych z informacjami podanymi przez Nadawcę stanowi podstawę do odpowiedniej zmiany ceny wykonywanej Usługi, zgodnie z Cennikiem.”

„§ 8.5 Paczką niestandardową jest Element, którego jeden z wymiarów przekracza 120 cm lub których suma wymiarów (długość + szerokość + wysokość) przekracza 220 cm. Paczką niestandardową są również Elementy Przesyłki o kształcie okrągłym, cylindrycznym, owalnym, o nieregularnych kształtach, z wystającymi częściami. Paczką niestandardową nie jest Paczka dłużycowa. Cennik może określać wyłączenia od traktowania danego Elementu, jako Paczki niestandardowej.

Ostatecznie po wykonaniu usługi przewozu oraz po weryfikacji wymiarów paczki, przez przewoźnika firmę lnPost naliczone zostało wynagrodzenie za usługi przewozu i wystawiona faktura. Należy podkreślić, że konsument powinien być uprzedzony o zmianie sposobu weryfikacji i klasyfikacji przesyłki, tym bardziej, że stanowiło to równocześnie modyfikację postanowień umowy, co do sposobu tej weryfikacji, zwłaszcza, że zmiana ta wiązała się z podniesieniem wynagrodzenia za dokonywaną przez firmę InPost usługę.

Taka ocena musi też wypływać z zapisów ustawy Prawo Przewozowe, a zgodnie z art. 48 tego prawa, przewoźnik ma prawo sprawdzić czy przesyłka odpowiada oświadczeniom nadawcy zawartym w liście przewozowym, oraz czy zachowane zostały przepisy dotyczące rzeczy dopuszczonych do przewozu na warunkach szczególnych. W ocenie rzecznika do tych oświadczeń należy deklarowana waga, ewentualnie wymiary, kształt czy sposób pakowania.

Rzecznik chciałby podkreślić, iż nikt nie odmawia przewoźnikowi prawa do sprawdzania tych danych, przewoźnik bowiem ma prawo bronić swoich interesów przed klientami, którzy starają się np. uzyskać niższą cenę podając świadomie nieprawdziwe dane stanowiące podstawę kalkulacji ceny. Jednakże sposób sprawdzenia również musi być objęty wiedzą i zgodą obydwu stron i nie może stawiać przewoźnika w uprzywilejowanej pozycji pozbawiając konsumenta praw.

Zapobiegają temu przepisy prawa przewozowego zgodnie z którymi art. 48 sprawdzenia dokonuje się w obecności nadawcy, a jeżeli wezwanie go nie jest możliwe albo gdy nie zgłosi się w wyznaczonym terminie, przewoźnik dokonuje sprawdzenia w obecności osób zaproszonych przez siebie do tej czynności. Wynik sprawdzenia zamieszcza się w liście przewozowym albo dołączonym do niego protokole.

Konsument nie został powiadomiony o zamiarze przeprowadzenia weryfikacji przesyłki a tym bardziej o jej wynikach, które miały istotny wpływ na wysokość świadczenia wzajemnego (zapłatę wynagrodzenia). Taki sposób postępowania polegający na tym, że konsument nie jest informowany o różnicach do czasu zakończenia przewozu powoduje, że nie może np. zrezygnować z przewozu.

Przedsiębiorca powinien tak korzystać ze swojego prawa do kontroli przesyłek, żeby umożliwić także konsumentowi ochronę jego praw. Tymczasem w niniejszej sprawie konsument nie uczestniczył w weryfikacji pomiarów, rozmiarów paczki przez przewoźnika. Nie sposób więc uznać, iż prawo przewoźnika do sprawdzenia wymiarów przesyłki realizuje się tak, że konsument w żaden sposób nie ma możliwości obrony swojego stanowiska i wystarczy, że przewoźnik praktycznie oświadczy, że wymiary, kształt czy sposób pakowania paczki były nie zgodne aby uznać, iż udowodnił swoje racje.

Wzrost wysokości wynagrodzenia (świadczenia wzajemnego) był spowodowany wyłącznie jednostronną próbą zmiany treści umowy przez przewoźnika wyrażającą się w zmianie sposobu realizacji prawa do weryfikacji gabarytów, kształtu wysyłanej paczki. W tej sytuacji, jeżeli przewoźnik uważał, że według wymiarów przesyłek powinna być inna cena powinien powiadomić o tym konsumenta tak aby zaakceptował taki koszt lub zrezygnował z przewozu. A skoro tego nie zrobił oznacza to, że w mocy pozostały pierwotnie ustalone sposoby określenia wynagrodzenia, innymi słowy konsument miał prawo zakładać, że przewoźnik wykona usługi przewozu według dotychczasowych opłat.

Warto również zauważyć, że w sprawie przedsiębiorca nie przedstawił żadnego dowodu weryfikacji przesyłki. Wyraźnie zaakcentowano w odpowiedziach, że dokonano sprawdzenia paczki konsumenta, jednak z przedstawionych pism wynika, że nie przedstawiono żadnego protokołu kontroli. Jest to dziwna sytuacja, gdyż jeżeli faktycznie doszło do weryfikacji paczki to przedsiębiorca powinien umieścić wszystkie jej dane i informacje w protokole. W związku z powyższym proszę o nadesłanie protokołu z wykonanych czynności.

W związku z powyższym działając na rzecz konsumenta, biorąc pod uwagę opisane okoliczności, proszę o podejście indywidualne do klienta, mając na uwadze zasady współżycia społecznego i podjęcie decyzji o możliwości rozpatrzenia reklamacji w sposób polubowny. Jednocześnie rzecznik informuje, że zgodnie z postanowieniami art. 42 ust.l pkt.3 powołanej na wstępie ustawy, przedsiębiorca zobowiązany jest do udzielania rzecznikowi stosowanych wyjaśnień i informacji będących przedmiotem wystąpienia oraz ustosunkować się do uwag i opinii rzecznika. Od ich treści rzecznik uzależnia dalsze swoje działania w ramach swoich ustawowych uprawnień.

Brak raportu weryfikacji paczki to prawdopodobnie poświadczenie nieprawdy

Orzecznictwo sądowe

Sygn. akt XVI GC 2134/13

Taki sposób postępowania przez przewoźnika polegający na tym, że nadawca nie jest informowany o różnicach do czasu zakończenia przewozu powoduje, że nie może on np. zrezygnować z przewozu. Niewątpliwie przy masowym przewozie trudno jest przy każdej przesyłce zwracać się do nadawcy, ale Sąd nie podziela stanowiska, że obowiązek powiadomienia nadawcy określony w art. 48 prawa przewozowego dotyczy jedynie sytuacji kiedy otwiera się przesyłkę. Pprzewoźnik powinien tak korzystać ze swojego prawa do kontroli przesyłek, żeby umożliwić także nadawcy ochronę jego praw. Tymczasem w niniejszej sprawie nie zostały sporządzone nawet protokoły dotyczące pomiarów. Nie można uznać, iż zastępują to dane wskazane na fakturach.

Sygn. akt IX GC 967/17

W regulaminie świadczenia usług przewozu przez powoda nie ma mowy o sprawdzeniu przesyłki w obecności osób towarzyszących lub powiadamianiu nadawcy. Przepisy ustawy Prawo przewozowe są bezwzględnie obowiązujące i nie można umownie zmieniać ich treści, nawet ze względu na funkcjonalność czy wygodę. Dlatego zapis §6 ust. 7 musi być wykładany w świetle powołanego przepisu i jest zgodny z prawem tylko, o ile zachowana zostanie opisana procedura. Tymczasem strona powodowa nie wykazała, iż przy sprawdzaniu paczek została zachowana powyższa procedura.

Powód, mimo spoczywającym na nim obowiązkowi z art. 6 k.c., nie wykazał, iż w celu sprawdzania wymiaru i kształtu paczek zawiadomił nadawcę, jak również, iż odbyło się to przy obecności innych osób zaproszonych przez powoda. Co więcej wynik sprawdzenia przesyłki powinien być w każdym przypadku udokumentowany. Ustawa przewiduje dwie formy dokumentowania: stosowny zapis na liście przewozowym lub w odrębnym protokole, który załącza się do listu przewozowego. Strona powodowa nie przedstawiła stosownych listów przewozowych z uczynionymi na nich adnotacjami o sprawdzeniu przesyłek. Powód przedłożył wyłącznie faktury VAT, w których została naliczone te dodatkowe opłaty.

Powód nie przedstawił żadnych innych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Nie sposób natomiast uznać, iż prawo przewoźnika do sprawdzenia przesyłki realizuje się tak, że nadawca w żaden sposób nie ma możliwości obrony swojego stanowiska i wystarczy, że przewoźnik praktycznie oświadczy, że wymiary, czy sposób zapakowania, były niezgodne aby uznać, iż udowodnił swoje racje. Nie wezwano pozwanego do sprawdzenia przesyłki, żeby mógł się o tym naocznie przekonać.

W niniejszej sprawie, jako paczki niestandardowe, zostały zakwalifikowanie paczki, zapakowane w karton i zawinięte w folię stretch. Jak wynika z odpowiedzi przedstawiciela operatora (…) oraz zeznań świadka M. S., właśnie owiniecie paczki tą folią, spowodowało, iż paczka była uznana za nietypową. Nie ma jednej, uniwersalnej definicji przesyłki niestandardowej. Zatem każdy z operatorów logistycznych może definiować taką przesyłkę w inny sposób. Z przedłożonego przez powoda regulaminu nie ma jednakże definicji przesyłek niestandardowych.

Powód nie przedłożył także regulaminu operatora logistycznego wykonującego przewóz, z którego treści wynikałaby ta definicja. Dopiero w treści odpowiedzi na reklamację pozwanego wskazano, że przesyłkę zawiniętą w folię stretch operator (…) uznaje za niestandardową. Strona powodowa nie wykazała natomiast, iż pozwany posiadał taką wiedzę przed nadaniem przesyłki. Nie podjęła żadnej inicjatywy dowodowej mającej na celu wykazanie, że regulamin operatora wskazywał co jest paczką nietypową, jak również, że pozwany miał możliwość zapoznania się z treścią tego regulaminu. Jak wynika z korespondencji e-mail prowadzonej przez strony, przesyłki nadawane przez powoda były zawsze pakowane tak samo oraz sprawdzane, w zakresie wagi i wymiarów, w obecności kuriera.

W sprawie będącej przedmiotem rozstrzygnięcia trudno się zatem dopatrzyć złej woli po stronie pozwanego i zamiaru oszukania powoda. Pozwany współpracował z powodem od kilku miesięcy wysyłając określony rodzaj paczek, które były pakowane w podobny sposób – owinięte w folię stretch, co było akceptowane przez obydwie strony. Skoro przez cały czas wysyłane były podobne paczki to znaczy, że już wcześniej pozwany wysyłał paczki, które mogły być uznane za niestandardowe.

W związku z powyższym, w ocenie Sądu, powód nie ma prawa żądać ceny wyższej, gdyż sprawdzenia wyliczenia jej podstaw nie dokonano zgodnie z przepisami ustawy. Jak już wskazano nie przedstawiono nawet listów przewozowych ze stosownymi adnotacjami, czy też protokołów dotyczących sprawdzenia przesyłek. Niewątpliwie ciężar dowodu w tym zakresie obciążał powoda, jednakże nie sprostał on temu obowiązkowi.

Sygn. akt XVI GC 1499/13

„Do istotnych warunków na pewno należała cena za przesyłkę, nie przekraczająca określonych granic. Skoro przedmiot umowy był ściśle określony (z dopuszczalnymi niewielkimi odstępstwami) to powód jednostronnie zmieniając sposób wykonywania umowy (inny sposób weryfikacji wagi przesyłek) nie mógł doprowadzić do istotnej zmiany jej warunków – czyli rażąco wyższego wynagrodzenia za identyczne usługi. Jest to w ocenie Sądu niezgodne z zasadami wyrażonymi w art. 354 k.c., zgodnie z którym: dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.”

Zgłoś Policji i  prokuraturze podejrzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentach

Wniosek o ściganie InPost

Na podstawie art. 12 § 1 k.p.k. wnoszę o ściganie Brokera Furgonetka i spedytora InPost w związku z popełnieniem na moją szkodę przestępstwa uporczywego nękania w ciągłości czynu kilkuletniego, także wobec próby rozwiązania problemu przez Powiatowego Rzecznika Konsumentów i udowodnienia czynu dwóm przedmiotowym spółkom, w efekcie żądania na moją szkodę opłat – mających charakter wyłudzenia.

Uzasadnienie:

InPost paczka nr 520000018084200007915914
-Opłata za usługę „element niestandardowy”
-Opłata za usługę „weryfikacja przesyłki przez przewoźnika’

Zgłaszam próbę wyłudzenia i uporczywego nękania z artykułu 190a) § 1 – przez krajowego spedytora InPost, w przestępstwie dzielonym wespół z brokerem Furgonetka. Jest to proceder szeroko rozpowszechniony we wszelkich konfiguracjach krajowych marek firm pocztowych, połączonych sił brokera ze spedytorem, boleśnie odczuwany przez klientów tzw „taniej” usługi brokerskiej.

Ogólnie mówiąc usługa brokerska nie ma podstaw bytu, ze względu na finansową nieopłacalność, w związku ze stosowaniem cen dumpingowych za oferowane usługi. Zarobkiem dla brokera jak i przy okazji dla spedytora, jest nakładanie kar finansowych za paczki rzekomo niezgodne z listem przewozowym. Przestępcy stosują takie same kryteria jak w prawdziwej reklamacji, tyle że z góry wiadomo że nie mają dokumentu z weryfikacji paczki, bo proces ten jest tylko fikcją zmierzającą do wyłudzenia zasądzonej kwoty. Jako przyczyny kar podawane są nieścisłości związane z publikacją:

  • wymiarów
  • ciężaru
  • lub nawet kształtu.

W moim konkretnym przypadku w wątpliwość poddawany był kształt paczki, a uzasadnienia przedstawiciela brokera ocierały się o groteskę ! Ponieważ tłumaczył nałożenie opłat tym, że automat sortowniczy nie mógł zeskanować kodu i kara jest nałożona za konieczność ręcznego przeskanowania. Broker Furgonetka od początku wprowadzał swoisty folklor w rozmowach z klientem, informując na przykład że przyczyną ukarania może być folia streczowa, wtedy gdy paczka ma problemy z przesuwaniem się po bieżni sortującej.

Ale wróćmy do szczegółów.
Dnia 2020-08-19 roku poprzez umowę z brokerem Furgonetka wysłałem paczkę o nr 520000018084200007915914, wyznaczając jako przewoźnika spedytora InPost. Przesyłkę całkowicie opłaciłem, ponieważ inaczej nie doszłoby do zawarcia umowy z brokerem. Usługa została wykonana i zamknięta, więc wydawałoby się że ten etap powinien być zapomniany z racji upływającego czasu.

Jednak po 47 dniach od pomyślnie zrealizowanej usługi, na pocztę elektroniczną przyszedł mail, powiadamiający o pojawieniu się niedopłaty na moim internetowym koncie brokera Furgonetka. Jak się później okazało, Furgonetka zażyczyła sobie pieniądze za dwie „usługi” ( dotyczące jednej paczki ), którymi niby obciążył ją spedytor InPost.

Byłem pewien, że nie pomyliłem się w obliczeniach i ewidencjonowaniu listu przewozowego, dlatego nie mogło być dowodów i podstaw żądania którego dopuściła się Furgonetka. Pomimo świadomości kolosalnej pomyłki, nie sądziłem jednak że może dojść w tym przypadku do celowego działania na rzecz wyłudzania pieniędzy.

Trzy Reklamacje złożone do spedytora InPost zostały całkowicie odrzucone, i pomimo moich stanowczych żądań, nie otrzymałem od InPost żadnej dokumentacji z procesu weryfikacji paczki. Na tym etapie trudno było jeszcze wnioskować, czy spedytor nie posiada, – a co za tym idzie nie wykonał dokumentacji, czy po prostu z jakiś powodów nie chciał jej udostępnić. Jednak w każdym takim przypadku jest to bezprawne działanie spedytora.

Dopiero po roku od zainicjowania wyłudzenia, dzięki skorzystaniu przeze mnie z pomocy prawnej Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta, dowiedziałem się że InPost mimo odrzucenia trzykrotnie reklamacji, nie posiada żadnych dowodów na rzeczoną weryfikację. A przecież obie opłaty karne oparte są na wykonaniu fizycznie dokumentacji weryfikacji paczki. Jedna z opłat tytułowana była wprost wypełnieniem procedury weryfikacji, i uzasadniana poświęconą stratą czasu na dokonanie celowych czynności. Druga opłata była karą za konieczność realizacji tej weryfikacji, co wskazuje na podwójne karanie za dokładnie ten sam cel. Całość zaś uzasadniana wykonaniem procedur weryfikacji, do której w żadnym stopniu nie doszło.

Po pisemnych wezwaniach Powiatowego Rzecznika Konsumentów, i w następstwie odpowiedzi spółek do tego urzędu Rzecznika, przeczytałem te same androny którymi posługiwały się obie firmy w kontakcie bezpośrednio z klientem. Furgonetka zasłaniała się nadrzędnością zmajstrowanego regulaminu brokerskiego, za nic mając i pomijając milczeniem prawo pocztowe. Zaś spedytor InPost zlekceważył wezwania do ujawnienia jakichkolwiek dowodów na absurdalne żądania, milcząc od zakończenia reklamacji.

Nie ma wątpliwości że ranga Rzecznika Konsumentów w pewnym momencie przyniosła zamierzony skutek, i zobligowała obie firmy do wycofania się z próby wyłudzenia, jeżeli nie mają wystarczających dowodów na niezgodność z listem przewozowym. Jednak mimo że InPost Salomonowo wycofał się z żądań, to jednak wskazał na konieczne dobre intencje ze strony Furgonetki, zlecając klientowi próbę uzyskania anulowania kary u brokera osobiście.

Niestety do dnia 17.04.2023 roku opłata w niezmiennej wysokości 36, 90 PLN widnieje na moim koncie u brokera Furgonetka. Mimo że suma jest nieduża, to z racji straty nerwów i czasu poświęconego na walkę z dwoma przestępcami kurierskimi, twierdzę że zostałem poddany mobbingowi i presji wdrażanej na wiele sposobów, w celu wyłudzenia pieniędzy od klienta. I dlatego wnioskuję żeby obie firmy ścigane były z artykułu 190a § 1 za nękanie, a równorzędnym były zarzuty o próbę wyłudzenia.

Jedną z dźwigni do stosowania presji wobec klienta było wysyłanie przez Furgonetkę maili pt „Przypomnienie o niepotwierdzonych korektach”. Działo się to już po połowicznym sukcesie Rzecznika Konsumentów. Do dnia 25 stycznia 2023 roku otrzymałem od Furgonetki aż 77 żądań ! – odnośnie potwierdzenia korekty faktury. Informuje w tym miejscu, że nie mam obowiązku potwierdzania korekty faktury, i nie miałem też zamiaru afirmować swoim jakikolwiek działaniem aprobującym, popełnionego przestępstwa. Uważam też że warto sprawdzić wątek korekt faktur w Urzędzie Skarbowym, pod kątem natarczywości spółki.

Oprócz powiatowego Rzecznika Konsumentów do sprawy przez pewien czas zaangażowany był Urząd Komunikacji Elektronicznej. Niestety ten skupił się na niemożliwości egzekwowania prawa od spółki Furgonetka – nie będącej w pełni struktura pocztową. Jednak najbardziej dziwi fakt że InPost wymazał swoją winę w działaniach UKE dzięki regulaminowi brokerskiemu, – w którym zleceniodawca nie ma prawa do roszczeń wobec spedytora. Ale przecież instytucja jest po to by przeciwdziałać, także w kwestii realizacji niezgodnych z prawem regulaminów. Do dziś na koncie brokera Furgonetka widnieje zadłużenie które jest poświadczeniem przestępstwa.

Zarzuty:
1. Wieloetapowy proces nękania z różnymi instrumentami i jednostkami prawnymi w celu wywołania presji jest podstawą do wypełnienia artykułu 190a) § 1
- świadome nieuzasadnione żądanie opłaty bez refleksji na podnoszone argumenty
- negatywny proces reklamacji InPost
- zainicjowany kontakt mailowy przez brokera, tytułowany dobrem klienta i "wyjaśnieniem wątpliwości", w rzeczywistości mający na celu oszukiwanie nieprawdziwymi tezami i tzw. urabianiem klienta.
- presja poprzez mail Furgonetki "Dodatkowa opłata za podjazd po przesyłkę z kurierem InPost"
- windykacja Altus RMS - 5 szkalujących wezwań z zastraszaniem
- Furgonetka wysyła 77 maili pt "Przypomnienie o niepotwierdzonych korektach"
2. Bezpośrednia próba wyłudzenia brokera Furgonetka i pośrednia InPost. Broker podpiera się fakturami InPost
Zarzuty InPost:
1. Wystawienie faktury bez podstaw wykonania zapisanych w niej żądań czyli poświadczenie nieprawdy 271) § 1
2. Przestępstwo nie wykonania weryfikacji paczki przez InPost, której efektem jest wystawienie dwóch opłat na podstawie niewykonanej weryfikacji.
3. Oszustwo procesu reklamacji InPost
Zarzuty do Furgonetka:
- Po 32 miesiącach od próby wyłudzenia, nadal przestępca nie zmienił frontu i jestem wobec Furgonetki tytułowany dłużnikiem. Na moim koncie furgonetka.pl widnieje dług w postaci kwoty na minusie 36.90 pln, mimo że Inpost podobno wycofał się z wyłudzenia po działaniach Powiatowego Rzecznika Konsumentów

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top