Ochroniarz z Biedronki

Ochroniarz z Biedronki zamknął 80-latkę w wiacie śmietnikowej podczas mrozu i nie został zatrzymany przez Policję za zwyrodnienie i nadużycie uprawnień


Nie pierwszy raz klient tego marketu traktowany jest przedmiotowo i obcesowo, a winę kolejny raz ponosi ochroniarz z Biedronki. Wszystko wskazuje na to, że pozwolenie na takie traktowanie idzie z góry, bo kolejne zdarzenia odczłowieczające nas obywateli, uwidaczniają schematy wcielane przez Jeronimo Martins już od trzech dekad, traktujące Polaków jak intruzów we własnym kraju. Mimo że portugalski właściciel przeprasza za kolejne incydenty, to w krótkim okresie słyszymy postępujące doniesienia o odhumanizowaniu zasad zarządzania i standardów, w kontrze do propagowania bezdusznego handlu nastawionego na skrajny zysk. W tym przypadku należy podkreślić że kobiecie nie udzielono pomocy medycznej, nie wiadomo kim jest, i czy w ogóle przeżyła ten haniebny czyn !

Ochroniarz z Biedronki więzi starszą kobietę
w wiacie podczas mrozów

4 stycznia 2024 roku doszło do skandalicznej sytuacji w sklepie Biedronka przy ul. Piecewskiej w Gdańsku, która rzuca niepokojące światło na postawę ochrony sklepu. Incydent został nagłośniony przez jeden z trójmiejskich portali.

Starsza kobieta, po zakupie dwóch bułek w Biedronce, postanowiła przeszukać przysklepową wiatę, gdzie znajduje się przeterminowane jedzenie. Znaleziona przez nią porcja ziemniaków stała się pretekstem do skandalicznej interwencji jednego z ochroniarzy sklepu. Bez żadnego wyjaśnienia mężczyzna zamknął staruszkę w wiacie, zmuszając ją do przebywania w przenikliwym zimnie. Kiedy w końcu udało się jej opuścić to miejsce, okazało się, że 79-latka miała otarcia na rękach i płakała.

Portal trojmiasto.pl relacjonuje historię, w której jedna z przechodzących kobiet zauważyła starszą panią w roztrzęsieniu i zapytała, co się stało. Seniorka opowiedziała o traumatycznym zdarzeniu, podkreślając brak jakiegokolwiek wyjaśnienia ze strony ochroniarza. Pani Lucyna, świadek zajścia, opowiedziała, że nie wie, jak długo starsza kobieta przebywała w zamknięciu, ale z pewnością była wystraszoną i zmarzniętą ofiarą nieuzasadnionej interwencji.

Dodatkowo, w trakcie rozmowy z poszkodowaną, pani Lucyna zauważyła odchodzącego ochroniarza. Zdecydowała się na interwencję, udając się do sklepu, gdzie poinformowała kierowniczkę i samego ochroniarza o szkodliwym i nieprzemyślanym postępowaniu mężczyzny. Jednak reakcja kierowniczki była zaskakująca, gdyż zamiast wyrazić zrozumienie dla ofiary, podkreśliła, że nie wolno wyciągać jedzenia z pojemników na odpady, sugerując, że może to być traktowane jako kradzież. Dopiero po tej absurdalnej wymianie zdań, ochroniarz przeprosił seniorkę za swój skandaliczny czyn.

Incydent wskazuje na brak empatii oraz niewłaściwe zachowanie personelu sklepu, szczególnie ochrony, wobec klientów, co powinno być zdecydowanie potępione. Podobny akt bezprawia miał miejsce swego czasu w Bielsku Białej, gdzie ochroniarz Biedronki zatrzymał klientkę i wezwał Policję za nieświadome przywłaszczenie siatki sklepowej, o wartości niecałych 4 złotych.

Odpowiedź zarządu
– „Chcielibyśmy przeprosić panią”

Reakcja przedstawicieli sieci Biedronka nastąpiła dzień później. Kontaktując się z portalem, przekazali przeprosiny wobec 79-latki, w piśmie zapewnili również o zwolnieniu pracownika ochrony. „Przede wszystkim chcielibyśmy przeprosić Panią, której ta sytuacja dotyczyła. Takie zachowanie pracownika zewnętrznej agencji ochrony jest niedopuszczalne. Dlatego został odsunięty od jakichkolwiek prac na rzecz naszej firmy” – poinformowano.

Uniemożliwienie zabrania produktów znalezionych w przysklepowym śmietniku uzasadniono natomiast, przekazując co najmniej dziwny komunikat: „Produkty w pojemnikach BIO mogą szkodzić zdrowiu ze względu na procesy organiczne w nich zachodzące i nie nadają się do spożycia. Są one przeznaczone tylko do odbioru przez wyspecjalizowane firmy, które na nasze zlecenie zajmują się przetwarzaniem, np. na biogaz”.

Trzeba jednak zwrócić uwagę przedstawicielowi Biedronki, że jeżeli ochroniarz znał powyższe zarządzenie, to i tak działał wbrew jakiejkolwiek logice, złamał wszelkie zasady człowieczeństwa i prawa obywatelskie tej jednostki, ponieważ więził człowieka, narażając nie tylko na stres, skrajne wyziębienie, ale na zagrożenie zdrowia i życia. Za takie zarzuty to raczej nie można mówić o mandacie, a o sprawie sądowej. Tymczasem ochroniarz z Biedronki został po prostu swoiście ukarany brakiem pełnienia służby w tym dyskoncie.

Od momentu nagłośnienia tej sprawy pomoc materialną 79-latce zaoferowało kilkadziesiąt osób. Niestety jednak nikt, w tym także pani, która zaopiekowała się kobietą, nie dysponują kontaktem do seniorki, więc w chwili obecnej przekazanie pomocy nie jest możliwe. Nikt nie zainteresował się losem seniorki i możliwymi skutkami przestępstwa więzienia jej, przez troglodytę z Biedronki.

Mobbing Biedronki na pracownikach
w latach 1995 -2005

Mało kto pamięta skrajne zachowania i wyzysk kasjerek sieci Biedronka. Przed 19 laty ośmiu pracowników sieci Biedronka podjęło walkę sądową przeciwko firmie, oskarżając ją o mobbing i naruszenia przepisów BHP w okresie 1995-2005. Pomimo wygranej sprawy, otrzymali jedynie odszkodowania za niezapłacone nadgodziny, odzyskując kwotę około 30 tys. zł każdy.

W wyniku doświadczanego mobbingu, byli pracownicy borykali się z poważnymi problemami, a wielu z nich zmaga się z depresją, i lękami do dziś, a niektórzy popadli w alkoholizm po załamaniu związanym z tą sprawą. W wielu przypadkach głównym wyzwaniem uniemożliwiającym niektórym podjęcie nowej pracy, był stracony w wyniku tego stan zdrowia.

W 2009 roku Sąd Apelacyjny potwierdził zarzuty dotyczące wykorzystywania pracowników i dostawców przez właściciela, spółkę Jeronimo Martins Dystrybucja. Właściciel sklepów, próbując bronić się przed oskarżeniami, sam złożył pozew, jednak sąd odrzucił jego próbę uzyskania ochrony prawnej, uznając go za stronę, która nie ma moralnego prawa do takiej ochrony z powodu „niecnego postępowania”.

Sąd Apelacyjny odrzucił pozew Jeronimo Martins, opierając się na zarzutach dotyczących wykorzystywania pracowników i dostawców. Sądy uznały, że informacje te są oparte na prawdziwych faktach, nie naruszając jednocześnie dóbr osobistych spółki Biedronka. Sędzia uzasadniając wyrok, zaznaczyła, że właściciel sieci sklepów systematycznie łamał prawa pracownicze, co stanowiło poważne naruszenie zasad współżycia społecznego. Dodatkowo sąd postanowił, że spółka Jeronimo Martins, będąca sama winna naruszeniom zasad współżycia społecznego wobec pracowników i dostawców, nie ma prawa domagać się ochrony swoich praw.

Jeronimo Martens oszukuje konsumenta na wszelkie sposoby

Mimo że konsumenci stawiają coraz większy nacisk na uczciwość i transparentność, praktyki oszustwa w branży handlowej są nadal powszechne. Sztandarowym przykładem jest sieć sklepów Biedronka, która zdaniem wielu, stosuje szereg nieuczciwych praktyk mających wpływ na klientów i dostawców. Wszystko to w efekcie doprowadza do pogorszenia jakości produktu koncowego.

Biedronka oszukuje na wadze

Jednym z wielu bulwersujących aspektów jest manipulacja wagą produktów czyli tak zwany downsizing opakowań. Biedronka, będąca często kojarzona z atrakcyjnymi cenami, stosuje te praktyki, co wpływa negatywnie na konsumentów. To jednak nie tylko zasługa sklepów, ale także presji ze strony sieci handlowych, które wymagają obniżek kosztów od producentów. Dodatkowo, triki marketingowe, takie jak zmiana opakowania czy sztuczne nadmuchiwanie worków, wprowadzają klientów w błąd co do rzeczywistej zawartości produktów.

Dezinformacja cenowa – 115 mln kary od UOKiK

Nałożona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kara w wysokości 115 mln złotych na właściciela Biedronki, Jeronimo Martins Polska, za nieprawidłowe informowanie klientów o cenach, to kolejny cios dla reputacji tej sieci. Różnice między cenami na półkach a cenami na kasie oraz brak informacji o cenach na niektórych produktach doprowadziły do realnych strat konsumentów, co wzbudziło lawinę setek skarg.

723 mln zł kary dla Biedronki za autorytarne traktowanie dystrybutorów

Inny aspekt nieuczciwego postępowania Biedronki to autorytarne traktowanie dostawców, co zaowocowało karą w wysokości 723 mln złotych. Praktyki arbitralnego narzucania rabatów dostawcom spowodowały realne straty i utrudniły planowanie działalności gospodarczej dla ponad 200 podmiotów, zwłaszcza dostawców owoców i warzyw.

60 mln zł kary za oszukiwanie że produkt pochodzi z Polski
Ważnym tematem jest także kara 60 mln złotych za wprowadzanie klientów w błąd co do pochodzenia produktów z Polski. Systematyczne łamanie zasad oznaczania kraju pochodzenia warzyw i owoców przez Jeronimo Martins doprowadziło do surowego wymiaru kary nałożonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd potwierdził, że praktyki Biedronki są nieuczciwe, co stanowi kolejny przywoływania do porządku tego przedsiębiorcy.

160 mln zł kary – Tarcza Biedronki Antyinflacyjna

Akcja promocyjna „Tarcza Antyinflacyjna”, obiecująca utrzymanie stałych cen na 150 produktów przez trzy miesiące, z dodatkową gwarancją zwrotu różnicy, skończyła się karami w wysokości 160 mln złotych. Warunki regulaminowe okazały się tak skomplikowane, że skorzystanie z promocji stało się niemal niemożliwe dla klientów, i kłóciło się z zasadami logiki finasowej. Prezes UOKiK uznał, że akcja naruszała zbiorowe interesy konsumentów, a Biedronka została ukarana za wprowadzanie klientów w błąd i nieuczciwe praktyki reklamowe.

Fatalna jakość produktów z Biedronki

Ostatnim, lecz nie mniej istotnym punktem, jest krytyka jakości produktów z Biedronki. Skargi dotyczące fatalnej jakości mięsa, wędlin i masła, zastępowania zdrowszych składników tanimi substytutami oraz kontrowersji dotyczących zarządzania parkingiem rzucają cień na reputację Biedronki. Oszczędności kosztem jakości i zanieczyszczenie rynku to główne zarzuty, które budują obraz problematycznej oferty tej sieci.

W świetle tych faktów, zrozumienie mechanizmów praktyk oszustwa stosowanych przez Biedronkę staje się kluczowe dla świadomych konsumentów. Walka między producentami a sieciami handlowymi sprawia, że dobro konsumenta przegrywa w rywalizacji o zysk przedsiębiorcy. W związku z tym, konieczne jest podjęcie działań mających na celu ochronę interesów konsumentów i zapewnienie uczciwej konkurencji na rynku spożywczym.


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top