Elon Musk agent

Czy Elon Musk został agentem ? Na ile słuszne są obawy prezydenta i administracji amerykańskiej, o wspieranie finansowe lub nacisk obcych mocarstw ?


Zasadne staje się pytanie w świetle ostatnich wydarzeń, o to czy Elon Musk jest agentem ? Coraz więcej pojawia się wątpliwości w kontaktach biznesowych miliardera, czemu baczniej chce się przyjrzeć prezydent Stanów Zjednoczonych. Wygląda na to, że międzynarodowe powiązania szefa Twittera, Tesli i SpaceX, zwróciły w końcu uwagę amerykańskiej administracji, a prezydent choć nie oskarża Elona Muska, to sugeruje dogłębne sprawdzenie wielu spraw i wątków.

Elon Musk agent

Walka o przejęcie hegemoni USA
przez dyktatury światowe

Jeżeli Elon Musk okaże się agentem to prysną wszelkie marzenia o ostatnich bastionach wolnych od inwigilacji i elektronicznego terroryzmu, świat brnie w podwaliny oligarchii finansowanej przez państwa autorytarne. Nie chodzi tu już tylko o Rosję i Chiny w walce o kawałek nowego świata, ale do gry wkraczają bogate Emiraty Arabskie, które słyną z patologi władzy i łamania praw obywatelskich.

Każdy bogaty kraj za wszelką cenę chce przejąć hegemonię Stanów Zjednoczonych i zdominować globalnie. Niestety w przypadku tak kontrowersyjnych krajów można mieć stu procentową pewność, że wszystko w tym przypadku zmierza do cenzury, zaboru praw obywatelskich, defraudacji, fałszerstw i wyzysku.

Miejmy nadzieję że w przypadku Elona Muska nie zachodzi przypadek szantażu politycznego lub pomocy finansowej obcych mocarstw, na rzecz konkretnych jego działań w celu zaspokojenia tychże sponsorów. Niewyobrażalne są konsekwencje publicznego potwierdzenia tychże podejrzeń.

Oby to były obawy na wyrost, a Elon Musk pozostanie na zawsze pozytywną postacią nie tylko dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale przede wszystkim dla całego świata. Gdyby jednak coś było na rzeczy i sprawdził się czarny scenariusz, to jedynym wyjściem z twarzą dla wszystkich demokratycznych sił, byłoby ukręcenie łba sprawie, i na przykład spowodowanie bankructwa miliardera… co patrząc na fakty w jakiś sposób się realizuje.

Joe Biden nie zaprzecza

Czyżby Elon Musk mógł spodziewać się w najbliższym czasie wzmożonych kontroli we wszystkich prowadzonych przez siebie firmach ? Jest to całkiem prawdopodobne, ponieważ jego kontakty z innymi krajami zwróciły uwagę amerykańskiego prezydenta, który najpewniej będzie chciał to wszystko sprawdzić. Zapytany podczas konferencji prasowej Joe Biden, o kontrowersje związane z zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, unikał jakichkolwiek oskarżeń. Przyznał jednak że pewnym sprawom warto się lepiej przyjrzeć.

Prezydent nie wyjaśnił czy w sprawie Elona Muska machina państwowa już ruszyła, ale nie będzie to chyba zaskoczeniem dla nikogo, w przypadku poważnych obaw o wielopoziomowe bezpieczeństwo. Zresztą kilka dni temu Joe Biden głośno wyraził swoje niezadowolenie z przejęcia Twittera przez Elona Muska.

Dziennikarze podczas konferencji głowy państwa dopytywali konkretnie o wsparcie finansowe dla Muska ze strony pewnego holdingu z Arabii Saudyjskiej, jakie miliarder otrzymał podczas tego procesu. Będzie to zapewne punktem wyjścia w śledztwie, a przy okazji trzeba zweryfikować wszystkie inne powiązania finansowe i osobowe.

Faktem niespornym jest że na Twitterze nie brakuje inwestorów powiązanych z Chinami i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. A drugim największym co do wielkości inwestorem na Twitterze, po przejęciu przez Elona Muska została firma inwestycyjna księcia Alwaleeda bin Talala. Aktualnie Saudyjski milioner jest jednym z najbogatszych inwestorów na Bliskim Wschodzie, na co zwrócili też uwagę amerykańscy senatorowie.

Elon Musk agent

Amerykański senat i eksperci jednym głosem

Ron Wyden przewodniczy komisji finansów oraz Chris Murphy wezwali w zeszłym tygodniu do dokładnej weryfikacji umowy z Twitterem, a ten pierwszy nie przebierał przy tym w słowach. Jego zdaniem to sprawa bezpieczeństwa narodowego, aby Stany Zjednoczone chroniły dane swoich obywateli przed „morderczymi obcymi rządami”, wskazując, że ten saudyjski dobrze pasuje do tego opisu.

– „Biorąc pod uwagę historię więzienia krytyków przez saudyjski reżim, umieszczania szpiegów na Twitterze i brutalnego morderstwa dziennikarza Washington Post, reżim saudyjski musi zostać zablokowany przed dostępem do informacji o kontach na Twitterze, bezpośrednich wiadomości i innych danych, które mogłyby służyć do identyfikacji przeciwników politycznych lub do tłumienia krytyki rodziny królewskiej” – mówił Wyden.

Przejęcie Twittera przez Elona Muska wzbudziło też zaniepokojenie ekspertów, którzy są przekonani, że miliarder będzie zmuszony działać pod naciskami także innych krajów, które ograniczają wolność słowa swoich obywateli, mowa tu na przykład o Chinach. Wiadomo że Musk prowadzi w tym kraju poważne biznesy, a mówiąc precyzyjniej, Państwo Środka jest dla niego nie tylko kluczowym rynkiem zbytu, ale i bazą produkcyjną. W takim przypadku efekty mogą być różne, dlatego The Washington Post już w czerwcu donosił, że „niektórzy analitycy amerykańskiego wywiadu i urzędnicy Białego Domu, są zaniepokojeni możliwością wykręcenia rąk przez Chiny, jeśli Musk zdobędzie Twittera”.

I w sumie trudno się dziwić obawom, szczególnie w kontekście ostatnich „planów pokojowych” miliardera zarówno dla Chin wobec Tajwanu, jak i Rosji wobec Ukrainy, które zakładały odpowiednio oddanie „pewnej kontroli” Tajwanu w ręce Chin oraz Krymu w ręce Rosji. Głośne też były podejrzenia o „konsultacje” z Putinem, którym wprawdzie zaprzeczył, zarzucając analitykowi politycznemu Ianowi Brennerowi kłamstwo.

Jeśli dołożymy do tego wszystkiego informacje od samego Elona Muska, że chińskie władze szukały u niego zapewnienia, i że nie udostępni w ich kraju usługi swojego internetu satelitarnego, oraz chęć zakończenia finansowania Starlinka w Ukrainie, to wokół miliardera wkrótce może zrobić się bardzo gorąco.

Prawdopodobieństwo bankructwa Twittera

W czwartek 10 listopada 2022 roku właściciel Twittera Elon Musk miał poinformować pracowników firmy, że nie wyklucza jej bankructwa – tak przekazała agencja Reutera, powołując się na informacje, do których dotarł redaktor naczelny biuletynu technologicznego Platformer. Nowy szef Twittera Elon Musk zwrócił się do pracowników Twittera i „- Przekazał, że w zależności od długości i nasilenia recesji, firma w przyszłym roku może stracić kilka miliardów dolarów”.

Miało również dojść do sporu w temacie powrotu pracowników do biura. – Jeśli możesz fizycznie dotrzeć do biura i się nie zjawiasz, przyjmuję to jako rezygnację – miał stwierdzić Musk. Dwie godziny później wśród osób, które złożyły wypowiedzenia, znalazł się szef bezpieczeństwa Yoel Roth, szef sprzedaży Robin Wheeler i dyrektor ds. inżynierii oprogramowania John Debay. Wcześniej z pracy zrezygnowała szefowa ds. ochrony Lea Kissner, główny specjalista ds. prywatności Damien Kieran i dyrektorka ds. zgodności Marianne Fogarty.

Głównym źródłem finansowania dla takich firm jak Twitter są dochody z reklam. Jednak w całym tym zamieszaniu jakie zainicjował sam Elon Musk, chodzi o to że wiele znanych marek wstrzymało reklamy na Twitterze, oczekując na to, jak propozycje Muska w sprawie poluźnienia zasad dotyczących mowy nienawiści i dezinformacji wpłyną na platformę – pisze Associated Press.

Trudno powiedzieć na ile jest to rzetelne rozeznanie i szczerość nie spowodowana posunięciami prezydenta i amerykańskiego parlamentu, wygląda jednak na to jakby miliarder chaotycznie potrzebował wytłumaczenia swoich posunięć, a jednocześnie szukał poplecznictwa i zrywu opinii publicznej w obronie jego osoby. W duchu tej smutnej wiadomości, bardziej wiarygodne stają się podejrzenia o to że miliarder z racji kłopotów finansowych mógł już wcześniej próbować dogadywać się nawet z „diabłem” by nie popaść w całkowite tarapaty.

„Bez znaczących przychodów z subskrypcji, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twitter nie przetrwa nadchodzącego spowolnienia gospodarczego. Przepraszam, że jest to mój pierwszy e-mail do całej firmy, ale nie ma możliwości, aby osłodzić przesłanie” – tak napisał Musk w pierwszej wiadomości.

Federalna Komisja Handlu w sprawie Twittera

Amerykańska Federalna Komisja Handlu poinformowała w czwartek, że z głębokim niepokojem przygląda się sytuacji Twittera, po tym, jak po odejściu czołowych pracowników firma narażona jest na naruszenia nakazów regulacyjnych. Odejścia nastąpiły po tym, jak Elon Musk ogłosił plany zmniejszenia o połowę zatrudnienia, obiecał zamknięcie fałszywych kont i wyraził chęć pobierania opłaty za subskrypcję.

Z głębokim niepokojem śledzimy ostatnie wydarzenia na Twitterze – powiedział dyrektor ds. publicznych Federalnej Komisji Handlu Douglas Farrar. – Żaden dyrektor generalny ani firma nie stoi ponad prawem, a firmy muszą przestrzegać naszych zasad dotyczących zgód – dodał.

Nie mniej ważną jest informacja w obliczu nałożenia w maju 2022 roku kary na Twittera, za wykorzystywanie numerów telefonów użytkowników do reklam, którą w wysokości 150 mln dolarów zgodził się zapłacić sam właściciel.

Elon Musk agent

Płatna weryfikacja kont na Twiterze

Fałszywe tweety pochodzące z teoretycznie zweryfikowanych kont na Twitterze spowodowały realne spadki akcji wielu firm. Oszuści korzystający z poluźnionych zasad dotyczących uzyskiwania „zweryfikowanych” kont zalali aplikację fałszywymi wiadomościami od celebrytów i korporacji, na czym mocno ucierpiały już notowania takich gigantów jak Eli Lilly i Lockheed Martin.

Epidemia fałszywych kont

Kurs pierwszej spółki spadł 11 listopada 2022 aż o 4,5 proc. po tym, jak oszust zamieścił informację, że insulina staje się darmowa. Fałszywy post nie tylko spowodował spadek notowań Eli Lilly, ale uderzył także w konkurujących producentów insuliny – Novo Nordisk i Sanofi. Dopiero sprostowanie na oficjalnym koncie twitterowym zatrzymało spadki cen akcji.

Także notowania Lockheeda Martina spadły z dnia na dzień o 5,5 proc. po podaniu przez „zweryfikowane konto” komunikatu o wstrzymaniu wszelkiej sprzedaży broni do Arabii Saudyjskiej, Izraela i Stanów Zjednoczonych do czasu dochodzenia w sprawie ich rejestru naruszeń praw człowieka.

Inne fałszywe wiadomości wykorzystujące nowe zaprojektowane w celu oszustwa konta, zawierały rzekomą wiadomość od PepsiCo, o tym że „Cola jest lepsza” oraz od producenta wody mineralnej Poland Springs („Kradniemy twoją wodę i sprzedajemy ci ją z powrotem”).

Fałszywe konto SpaceX z ciężkim sercem ogłaszało, „że firma będzie musiała zaprzestać wszystkich misji, w efekcie czego planują przekazać 240 milionów dolarów z zaległych dotacji rządowych, grupom zajmującym się zrównoważonym rolnictwem i zakończeniem głodu na świecie”. Zaś konto przypominające nieco twitterową stronę producenta lalek American Girl, z dumą reklamowało lalkę – posiadaczkę niewolników – z czasów kolonialnych.

Użytkownicy wysyłali również w ostatnich dniach żartobliwe tweety ze „zweryfikowanych” kont, które twierdziły, że reprezentują prezydenta Joe Bidena, byłych prezydentów Donalda Trumpa i George’a W. Busha, papieża Franciszka, a nawet Jezusa…

Musk wycofuje się z pomysłu

Ten wykwit absurdalnych sytuacji i spadków na giełdzie, ostatecznie skłonił Twittera do cichego usunięcia swojej nowej opcji oferowania zweryfikowanych kont tym, którzy po prostu płacą 7,99 dolarów miesięcznie. Zamiast przechodzić przez poprzedni skomplikowany proces potwierdzania tożsamości użytkowników, wystarczyło płacić abonament za konta Twitter Blue.

Elon Musk wprowadził nową opcję weryfikacji po miesiącu od momentu kiedy zamknął swoją transakcję przejęcia medium społecznościowego. Widać że w siedzibie Twittera od czasu przejęcia przez Muska rządzi chaos, gdyż najbogatszy człowiek świata pozwolił odejść kluczowym członkom kierownictwa, w tym dyrektorowi generalnemu firmy Paragowi Agrawalowi i dyrektorowi finansowemu Nedowi Segalowi.

Naruszenie zasad można zgłosić bezpośrednio z poziomu Tweeta, listy lub profilu. Dotyczy to określonych rodzajów naruszeń, takich jak: spam, obraźliwe lub szkodliwe treści, nieodpowiednie reklamy, samookaleczenie i naśladownictwo. Informacje o tym, jak zgłaszać inne rodzaje naruszeń zasad, znajdują się poniżej w sekcji Zgłaszanie określonych rodzajów naruszeń zasad.

Jak temu przeciwdziałać

Generalnie jednak problem jest trudny do rozwiązania ze względu na brak precedensów prawnych. Pomysły na stworzenie ustaw mających karać za wprowadzanie do obiegu nieprawdziwych informacji to na razie domena państw autorytarnych, które w ten sposób tłumią wolność słowa. Pojawia się zresztą wątpliwość – kto miałby oceniać co jest prawdą, a co nią nie jest ? Zresztą prawodawstwo nie nadąża za technologią. Firmy muszą więc przedsięwziąć odpowiednie środki zapobiegawcze, a przede wszystkim dobrze się przygotować na ewentualne zarządzanie kryzysowe, ponieważ 'fake news’ ma się na razie dobrze.

Elon Musk

Konto Donalda Trumpa

Plan Muska czy zobowiązania

Kolejny dzień przynosi potwierdzenie przypuszczeń co do powiązań Elona Muska, a on sam pogrąża się prawdopodobnie we wcześniejszych zobowiązaniach. Tym razem miliarder zorganizował na Twiterze ankietę na temat byłego prezydenta Donalda Trumpa.

Przypomnijmy że Trump po wielu atakach na demokrację i niecenzuralnych wypowiedziach, które uderzają nie tylko w bezpieczeństwo Ameryki, został ukarany blokadą swoich kont na Twiterze i Facebooku. Trudno stawać po jednej stronie samego sporu o konta, faktem jest że działania Trumpa od dawna zagrażały demokracji, co by on sam nie powiedział.

Ziszcza się misterny plan Elona Muska, ponieważ dużo wcześniej zapowiadał o nowych porządkach na Twiterze, co spotkało się ze sporą niechęcią opinii publicznej, z drugiej strony – odejściem całego zaplecza kadrowego portalu, na znak sprzeciwiania się temu co wyprawia z mediami Elon Musk.

Ludzie przemówili ?

Konto byłego prezydenta USA Donalda Trumpa zostało przywrócone na Twitterze, po tym jak z inicjatywy Elona Muska w dniu 19.11. 2022 roku zorganizowano ankietę. A dotyczyło tego czy były prezydent powinien wrócić do komentowania życia politycznego. W efekcie czego, nieco ponad połowa głosowała za projektem Muska.

„Ludzie przemówili. Trump zostanie przywrócony. Vox Populi, Vox Dei” – napisał na Twitterze Elon Musk.

Według wyliczeń ponad 15 milionów użytkowników Twittera głosowało w ankiecie, czy Donald Trump może wrócić na Twittera. Za przywróceniem głosowało 51,8 procent uczestników ankiety. 

Trump rozkręca biznes

W tym samym dniu gdy ogłoszono wyniki ankiety, Donald Trump ogłosił, że nie jest zainteresowany powrotem na Twittera.

Nie widzę ku temu żadnego powodu – zakomunikował były prezydent zapytany oto, czy planuje wrócić na Twittera. Powiedział także, że pozostanie przy swojej nowej platformie Truth Social, – aplikacji opracowanej przez jego startup. Nieomieszkał także reklamować swojego dzieła, które jak stwierdził, radzi sobie „fenomenalnie dobrze”, lepiej od Twittera

W kontrze do poczynań Trumpa, Elon Musk zamieścił na Twitterze sondaż z pytaniem, czy ten powinien wrócić na platformę. Były prezydent USA został stamtąd wykluczony przez poprzednich właścicieli, nowi zaś są dużo bardziej przychylni. W czwartek zamknięto tymczasowo biura Twittera.

Konto Donalda Trumpa zostało najpierw zawieszone, a potem usunięte z Twittera oraz z innych serwisów społecznościowych po tym, jak oskarżono go o podżeganie 6 stycznia 2021 roku do wtargnięcia na Kapitol. Stało się to w czasie, kiedy Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdzał zwycięstwo w wyborach prezydenckich jego rywala, Joe Bidena. Donaldowi zarzucano także notoryczne rozpowszechnianie fałszywych informacji.

Twitter przywrócił już kilka kontrowersyjnych kont, które zostały zlikwidowane lub zawieszone. Należą do nich między innymi satyryczny portal Babylon Bee i komik Kathy Griffin.

Elon Musk agent

Musk pozbywa się Tesli

Od 12 grudnia 2022 roku Elon Musk wyprzedaje Teslę. Po zakupie Twittera i doprowadzeniu do licznych zwolnień, ekscentryczny miliarder niespodziewanie sprzedał 22 miliony akcji sławnej Tesli, za ponad 3,5 mld dolarów. Co musiało skutkować drastycznym spadkiem notowań giełdowych przedsiębiorstwa i niezadowoleniem licznych inwestorów. 

Wygląda na to, że po rożnych dziwnych posunięciach biznesowych i wypowiedziach miliardera, przeminęła moda i aprobata – nie tylko na Twittera, ale kres przychodzi także na zainteresowanie elektryczną Teslą. Od amerykańskiej marki odwracają się jej dotychczasowi klienci.

Według amerykańskich źródeł, dealerzy Tesli dostają coraz więcej telefonów od niezadowolonych klientów. Wielu z nich anuluje zamówienia na nowe samochody, inni żądają natychmiastowego wypowiedzenia umowy najmu. Na pytania o powody decyzji, nierzadko padają odpowiedzi dotyczące poglądów Elona Muska oraz jego działań.

Chociaż dyrektor generalny Tesli od zawsze słynął z nieco zaskakującego zachowania, jego ostatnie niepochlebne wypowiedzi na temat amerykańskiego eksperta od chorób zakaźnych – Anthony’ego Fauciego, wywołały ogromny sprzeciw użytkowników portali społecznościowych. Musk jest także oskarżany o liczne ataki polityczne na platformie Twitter, oraz zablokowanie dziennikarzom możliwości wypowiedzi, która to decyzja została ostatecznie cofnięta pod naporem opinii.

Zamieszanie wzbudzają również a może przede wszystkim wypowiedzi Muska na temat wojny w Ukrainie. Miliarder w ogłoszonym na Twitterze planie pokojowym pisał, że Krym powinien zostać rosyjski, a na pozostałych okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy należy rozpisać referendum. Wywołało to oczywiste oburzenie władz ukraińskich, ale także większości ludzi na całym świecie.

Kolejna ankieta Elona Muska.

Całkiem niedawno miliarder ogłosił ankietę, w której użytkownicy Twittera mogą wypowiedzieć się, czy chcą by dalej kierował platformą czy też nie. Musk zadeklarował, że bezwzględnie zastosuje się do wyników głosowania. W tej ankiecie oddano 17,5 mln głosów, gdzie 57 procent głosujących domagało się jego odejścia. W odpowiedzi na wyniki, Musk ogłosił, że zrezygnuje z szefowania Twitterowi, gdy znajdzie „kogoś wystarczająco głupiego„, by pokierować platformą.


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top