Nie daj się nabrać na bezpłatne badanie wzroku oszustom

Bezpłatne badanie wzroku reklamowane na infolinii przez call center Luvrina, kończy się oszustwem na seniorach


Obowiązujące od niedawna przepisy miały zabezpieczyć uczestników tzw. okazyjnych pokazów ze spędem starszych ludzi, przed naciąganiem ich na zakupy za duże kwoty. Jednak natychmiast pojawiły się nowe sposoby na obchodzenie prawa. Bezpłatne badanie wzroku to usługa, której wiele osób poszukuje, by zadbać o zdrowie swoich oczu. Niestety, niektóre firmy wykorzystują tę potrzebę do własnych celów, wprowadzając konsumentów w błąd i naruszając ich prawa. W tym artykule przyjrzymy się sytuacji, w której bezpłatne badanie wzroku reklamowane przez call center Luvrina skończyło się oszustwem na seniorach.

Bezpłatne badanie wzroku to tylko pretekst do wyłudzenia danych osobowych przez call center

Schemat zawsze jest podobny

Do seniorów bez uprzedniej zgody dzwoni namolnie Asmanta Call Center i twierdzi że robi to w imieniu fundacji „Zdrowi Razem”, zapraszając na spotkanie, na którym otrzymamy za darmo telewizor, robot kuchenny lub ciśnieniowy ekspres do kawy. Oszuści twierdzą, że jest to akcja promocyjna, finansowana z funduszu na reklamę albo przez Urząd Marszałkowski czy też inną wiarygodną instytucję.

Ostatnio namolnie wydzwania Call center Luvrina, jakby przejęła proceder od Asmanty, zresztą obie firmy mają lokalizację w Poznaniu i wykorzystują do nagabywania seniorów boty obsługiwane przez kontrolera. Zapraszają rozmówców na spotkanie do hotelu, tudzież sali kinowej lub innego ośrodka kultury. W przypadku Luvriny jednak zmienił się cel spędów, być może dlatego że starsi ludzie dowiedzieli się o tego typu akcjach oszustów, dlatego zmienił się profil.

Teraz call center terroryzuje ludzi obietnicą bezpłatnych badań wzroku, związanych z przyznaniem okolicznościowego prezentu. Prezent jest oczywiście wycelowany w potrzeby starszych ludzi, i jest swego rodzaju wabikiem, jednak perfidia tego działania polega na tym że obietnice nie są kompletnie realizowane, a starsi ludzie wychodzą z takich pokazów z pokaźnym kredytem i obciążeniem finansowym niewspółmiernym do jakości zakupionego badziewia.

Spotkania odbywają się w wielu miastach w Polsce, i ośrodkach które wynajmują swoją powierzchnię dla oszustów. Na miejscu dochodzi do SELEKCJI gości. Osoby młodsze i aktywne są odsyłane do domu, z małowartościowym gadżetem. Jeśli żądają wydania obiecanego telewizora czy robota kuchennego, otrzymują informację, że jutro kurier przywiezie im go do domu – co jest oszustwem, gdyż nigdy się to nie dzieje.

Osoby starsze i schorowane są zapraszane do zamykanego pomieszczenia, gdzie z wykorzystaniem wielu technik manipulacji, wymuszeń, szantażu emocjonalnego i straszenia zmusza się ich do zakupu na raty abstrakcyjnie drogich produktów takich jak np: ozonatory, garnki, odkurzacze, wyciskarki do soków, materace, pościele z merynosów, maty i łóżka masujące, masażery itp. Ceny produktów wahają się od 4500 do aż 14 000 złotych, oczywiście z zastrzeżeniem że tylko dziś możemy je “wygrać” lub otrzymać szansę na kupno w specjalnej, promocyjnej cenie.

Od razu na miejscu wymusza się na osobach starszych, niedowidzących, bardzo często też niepełnosprawnych, i niedołężnych podpisanie umowy kupna i kredytu. Potem mają one problemy z oddaniem towaru, mimo że oficjalnie przysługuje 14 dni na zwrot towaru kupionego poza lokalem dystrybutora. Naraz dochodzi bezwzględna windykacja mająca cel zastraszenia, w bezpośredniej realizacji kredytu z konta bankowego starców.

Bezpłatne badanie wzroku okazuje się pułapką dla biednych i naiwnych seniorów

Bezpłatne badanie wzroku
i nowy sposób oszustwa na pokazach

Mieszkanka Opola, która zgłosiła się do biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów, skorzystała dwa dni wcześniej z zaproszenia na spotkanie zorganizowane w jednym z hoteli. – Jak przekazano jej w rozmowie telefonicznej, celem spotkania miało być nieodpłatne badanie wzroku. Uczestnicy mieli w prezencie otrzymać okulary korekcyjne – mówi nam Marek Trejda, Miejski Rzecznik Konsumentów w Opolu.

Pułapka na pokazie

W spotkaniu uczestniczyło około 40 osób, które poproszono najpierw o wyłączenie telefonów komórkowych i wszelkich elektronicznych urządzeń. – Jak relacjonowała nam klientka, powiedziano zebranym, że telefony zakłócają przebieg planowanego badania. Organizatorzy sami pomagali w ich wyłączaniu – dodaje rzecznik.

„Badanie” polegało na poświeceniu w oczy latarką, a czas oczekiwania na wyniki miał wynosić do półtorej godziny. Uczestnicy czekali, a organizatorzy w międzyczasie zapraszali ich do stolików, przy których prezentowano przedmioty, które mogli kupić w rzekomo atrakcyjnych cenach.

Złamane przepisy i walka o prawa konsumentów

Gdy nasza klientka zaczęła dopytywać o wyniki badania i darmowe okulary, usłyszała, że wyniku dzisiaj nie będzie, okularów też nie ma, ale jest okazja skorzystać z atrakcyjnej oferty. Wystarczy tylko złożyć podpis – opowiada Trejda. Zdezorientowana seniorka zgodziła się na zakup towarów wartych w sumie kilka tysięcy złotych. – Gdy dwa dni później trafiła do naszego biura, nie była nawet do końca świadoma, że zawarła taką umowę i że będzie zobowiązana do zapłaty kwoty, która zdecydowanie przekracza jej możliwości. Wskazywała, że ma niską emeryturę i pytała, co z tą sprawą zrobić – dodaje nasz rozmówca.

Zmiany w Przepisach i Ochrona Konsumentów

Przepisy się zmieniły

Jak mówi nam opolski rzecznik konsumentów, analizując podpisany przez kobietę dokument, w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na zapis, że umowa nie została zawarta podczas pokazu, lecz w miejscu zamieszkania klientki, na jej wyraźne zaproszenie.

W styczniu weszła w życie nowelizacja ustawy o prawach konsumenta, zgodnie z którą przedsiębiorcy, którzy organizują tego typu pokazy, nie mogą podczas tych spotkań zawierać żadnych umów kredytowych czy umów pomagających sfinansować prezentowaną ofertę. Jeżeli podczas takiego spotkania zostałaby zawarta umowa kredytowa, to jest ona nieważna. Organizatorzy nie mogą również przyjmować od klienta żadnych wpłat aż do upływu 14-dniowego terminu przysługującego konsumentowi na odstąpienie od umowy – tłumaczy rzecznik konsumentów w Opolu.

Oszustwa na pokazach: Skala Problemu

Zgodnie z nowymi przepisami – umowy na finansowanie zakupów mogą być jednak zawierane w domach klientów. I stąd wspomniany zapis w umowie. W przypadku seniorki z Opola – nieprawdziwy. – To poświadczenie nieprawdy. Bezsprzecznie sprzedający złamał przepisy ustawy o prawach konsumenta. Będziemy o tym informować UOKiK, który może w tym zakresie prowadzić stosowne postępowania, a także nakładać kary w przypadku naruszenia przepisów i interesu konsumentów – mówi Marek Trejda.

Walka o Prawa Konsumentów: Jak Zgłosić Oszustwo

Mimo wprowadzonych przepisów, oszustwa na tego typu pokazach wciąż stanowią problem dla wielu konsumentów. W przypadku sytuacji podobnej do tej opisanej w artykule, zgłoszenie oszustwa do odpowiednich instytucji, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), może pomóc w podjęciu działań prawnych przeciwko oszustom i ochronie praw konsumentów.

Podsumowanie

Bezpłatne badanie wzroku, reklamowane przez call center Luvrina, stało się narzędziem wykorzystywanym do oszustw, szczególnie wobec seniorów. Przykłady takie ukazują, jak ważne jest posiadanie wiedzy na temat swoich praw jako konsument oraz bycie świadomym potencjalnych zagrożeń. Mimo wprowadzonych przepisów, potrzebna jest stała uwaga i egzekwowanie regulacji, aby zapewnić uczciwość w handlu i skuteczną ochronę interesów konsumentów.


1 komentarz “Bezpłatne badanie wzroku reklamowane na infolinii przez call center Luvrina, kończy się oszustwem na seniorach”

  1. Dzisiaj 27.02.2024 o godz. 11:00 w Szczecinie podobny proceder miał miejsce. Badanie wzroku było pretekstem do przedstawienia reklamy drogich produktów a na koniec konkurs z nagrodami. Osoby ,które wygrały dostawały klika produktów za darmo ale za jeden z nich , najdroższy miały zapłacić połowę ceny. Kwota do zapłacenia np. 14 400 i to od razu . Dodatkowy argument zachęcający do zakupu to złota karta, która miała być przesłana do klienta lub do odebrania w kolejny dzień a miała upoważniać do zwrotu zapłaty za sprzęt.
    Spotkanie odbyło się w Szczecinie w restauracji Pod Różami. Nie daliśmy się nabrać i w asyście doradcy zostaliśmy odprowadzeni do wyjścia otrzymując takie same okulary niezgodne z wadą naszego wzroku.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top